← powrót do poprzedniej strony

Cornelia Funke „Król Złodziei”

  • Podziel się ze znajomymi:
Cornelia Funke „Król Złodziei”

 

„Dorośli nie pamiętają,

Jak to jest być dzieckiem.

Ale o czym marzyli, będąc dziećmi?

Jak myślisz?

Sądzę, że marzyli o tym, by w końcu dorosnąć.”

Właściwie w tym krótkim cytacie została zawarta cała prawda i główna myśl książki. Bohaterowie, dwunastoletni Prosper i pięcioletni Bonifacy (Bo), zmagają się z trudnym losem. Osieroceni, mają zostać rozdzieleni. Wujostwo chce zaadoptować młodszego z nich, ale chłopcy zawsze chcą być razem i postanawiają uciec. Celem jest Wenecja, która z opowiadań ich mamy jawi się im jako baśniowe miasto z krainy marzeń, pełne skrzydlatych lwów i rżących koni. Udaje się im tam dotrzeć, pomieszkują z paczką przyjaciół w starym, opuszczonym kinie. Żyją z kradzieży drobnych rzeczy, które potem odsprzedają do lombardu Barbarossy. Wiodą ciężki los, ale są razem szczęśliwi. We wszystkim pomaga im Król Złodziei, który zawsze ma na twarzy maskę. Tymczasem ich śladem podąża wynajęty przez zamożną ciotkę prywatny detektyw. Trafia na ich ślad akurat w czasie, kiedy Scipio, wspomniany Król Złodziei , dostaje specjalne zlecenie na kradzież dawno zaginionego elementu niezwykłej karuzeli. Pozwala ona dorosłym zmienić się w dziecko i odwrotnie. Z tego niezwykłego sposobu odmiany losu chciałoby skorzystać wiele osób. Ale kto jest obecnie posiadaczem owego elementu? Gdzie znajduje się karuzela? Jak ją odnaleźć, gdy po piętach depcze detektyw? I czy łącząca wszystkich siła przyjaźni jest na tyle mocna, by poznać prawdę o Królu i przetrwać wiele nadchodzących zmian oraz niebezpieczeństw?

Ta zabawna powieść w prosty i poruszający sposób unaocznia problemy dzieci osieroconych, niekochanych, żyjących na ulicy. Dzieci pragnących ciepła prawdziwego domu, łóżka do spania, poczucia bycia potrzebnym i kochanym. Czasem wystarczy mieć do kogo się przytulić, komu wypłakać, aby życie mogło wrócić na swój tor. Los osamotnionych dzieci pokazuje także bezduszny świat dorosłych, którzy wykorzystują ich od małego do celów bogacenia się. Okazuje się jednak, że dorośli też cierpią, życie nie ułożyło się im pomyślnie i chcieliby być dziećmi, by móc odmienić swój los.